To on odkrył ECHELON-a. To jego przez lata prześladowały brytyjskie służby

8 marca 2020 autor: INF1N1TY

top-300x110To on odkrył ECHELON-a. To jego przez lata prześladowały brytyjskie służby

Oto niesamowicie ciekawa historia Duncana Campbella, dziennikarza, który w latach 70-tych wraz ze swoim kolegą Crispinem Aubreyem ujawniali kulisy inwigilacji obywateli przez brytyjskie i amerykańskie służby. Przez te służby, Duncan w swojej 40-letniej karierze zaliczył pobyt w areszcie, 3 naloty policji na mieszkanie, 10-letnie podsłuchiwanie telefonu i 5 zakazów publikowania przygotowanych dla telewizji nagrań.

Prześladowany dziennikarz

30 lat w więzieniu. Do takiej liczby sumowały się możliwe wyroki za zarzuty dotyczące posiadania i chęci ujawnienia przez Campbella “tajnych informacji” a także zdrady. Campbella i Aubreya specjalny oddział policji zatrzymał w lutym 1977 roku, kiedy wyszli z mieszkania, w którym odbyli kilkugodzinną rozmowę z byłym oficerem wywiadu Johnem Berrym (on też został zatrzymany).

Nieudolność działań władz w tej sprawie zaczęła się od tego, że specjalny oddział nie wiedział, gdzie znajduje się lokalny komisariat. Potem były naciski na prokuratorów, aby otworzyli sprawę przeciw dziennikarzom. Następnie w sprawie zeznawać miał kluczowy świadek, ale zastrzeżono jego tożsamość ze względu na pełnienie krytycznej funkcji w agencji wywiadu. Na skutek przeoczeń prasa szybko ustaliła, że “tajnym świadkiem” jest nim pułkownik Hugh Johnstone …i tyle z tajnej służby pułkownika w brytyjskim wywiadzie. Farsy nie brakowało także w trakcie przesłuchań. Oficer odmawiał odpowiedzi na pytanie jak nazywa się jednostka, w której służy:

Pytanie: Czy to jest nazwa Pańskiej jednostki?
Odpowiedź: Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie, to jest tajne.
Pytanie: Czy to jest tabliczka wisząca na bramie Pańskiej jednostki, widziana przez każdego przechodnia?
Odpowiedź: Tak
Pytanie: Proszę ją przeczytać sędziemu
Odpowiedź: Nie mogę tego zrobić. Nazwa jest tajna.

Nawet prokuratorzy mieli poczucie bezsensowności sprawy, widząc, że dane które zebrali dziennikarze można pozyskać z ogólnie dostępnych źródeł. W pewnym momencie sam pułkownik Johnstone wyznał. że już sam nie wie co jest a co nie jest tajne.

Gdyby nie ta wycieczka rowerowa…

Ale Campbell służbami zainteresował się dużo wcześniej. Podczas jednej z wycieczek rowerowych po Szkocji natknął się na stację radiową. Na bramie ogrodzonego terenu wisiała tajemnicza tabliczka z literami “CSOS Hawklaw”. Campbell rozszyfrował skrót — “Composite Singals Organisation Station” — a z pomocą książek telefonicznych pozyskanych w lokalnej bibliotece wyszukał inne lokalizacje CSOS-ów, które jak wyczytał były częścią GCHQ — brytyjskiego wywiadu zajmującego się m.in. nasłuchem i inwigilacją.

Campbellowi temat wydał się na tyle interesujący, że w 1976 roku opublikował artykuł “Podsłuchiwacze” — pierwszy w historii prasy materiał na temat działalności GCHQ. Po latach dowiedział się, że już na etapie zbierania materiałów do tego artykuły był inwigilowany przez brytyjski kontrwywiad MI5. Wtedy właśnie brytyjskie służby dowiedzieć się miały bolesnej prawdy — wszystkie źródła Campbella to Amerykanie, których prawo do “wolności słowa” nie było kontrolowane przez Brytyjczyków. Amerykański współautor artykułu, Mark Hosenball, został po jego publikacji wydalony z wysp.

“W partnerstwie z NSA przechwytują i rozkodowują komunikację na całym świecie”

To jedno ze zdań z artykułu Campbella, który po raz pierwszy naświetlił sekrety i kulisy pracy GCHQ obywatelom Wielkiej Brytanii.

Ciekawostka: niektóre ze wskazanych w artykule stacji GCHQ “przetwarzających sygnały” wciąż są aktualne, tylko obecnie zajmują się bardziej “cyberdziałalnością” niż wywiadem radiowym.

Ale artykuł Campbella przede wszystkim sprawił, że zgłosił się do niego John Berry. Berry pracował dla GCHQ na Cyprze i zdarzyło mu się poskarżyć organom państwowym Wielkiej Brytanii, że w ramach swojej pracy zaobserwował wiele nieprawidłowości w GCHQ, m.in. podsłuchiwanie komunikacji “zaprzyjaźnionych” krajów, a nawet brytyjskich firm. John obawiał się, że kierunek w którym zmierza GCHQ sprawi, iż Wielka Brytania stanie się państwem policyjnym…

Zircon i trzecie przeszukanie

Pod koniec lat 80-tych po raz trzeci przeszukano biuro i dom Campbella. Stało się to tuż po tym, jak Campbell stworzył program dla BBC ujawniający, że GCHQ chcąc uniezależnić się od NSA postanowiło pouprawiać kreatywną księgowość aby zdobyć środki na budowę swojego własnego satelity szpiegowskiego (“Zircon”). Zircon miał być umieszczony na orbicie geostacjonarnej i prowadzić nasłuch na terenach Azji, Europy i Afryki. Niestety, projekt był tak tajny, że władze postanowiły zablokować emisję programu.

Campbell postanowił więc wykonać fortel — umówił się na projekcje filmu w parlamencie, co miało odwrócić uwagę cenzorów i służb od faktu, że te same treści ukażą się drukiem w jednej z gazet. Służby jednak zorientowały się i w ostatnich godzinach przed publikacją pojawiły się w budynku gazety. Campbell uciekał z redakcji schodami, po tym jak został ostrzeżony, że służby już wjeżdżają windą, a wydawca już wcześniej opuścił biura z gotówką potrzebną do opłacenia nowych drukarzy, gdyby służby skonfiskowały redakcyjne drukarki. Następnego dnia gazeta zgodnie z planem ukazała się w sklepach.

Służby wpadły w szał. Zaczęły się przeszukania redakcji gazety w której pracował Campbell a także BBC. Nagranie oficerów wynoszących zarekwirowane taśmy programu telewizyjnego obiegło cały świat i ukazało furię brytyjskiego wywiadu, który został przyłapany na fałszerstwie księgowym i którego tajny projekt ujrzał światło dzienne.

Sekretów nie ma, są tylko leniwi badacze

Campbell we współpracy z innym whistleblowerem, jest także autorem artykułu, w którym zdradził lokalizację Tinkerbell — narodowego centrum podsłuchu łączności telefonicznej. Tym razem politycy zareagowali poprawnie a w prasie rozpętała się dyskusja na temat legalności podsłuchów telefonicznych. 4 lata później uchwalono ustawę która uregulowała kogo i kiedy można podsłuchiwać.

Przy okazji tej publikacji Campbell wpadł na ślad Menwith Hill — bazy w Wielkiej Brytanii, ale założonej i dowodzonej przez USA. Rozmowy z byłymi pracownikami NSA ujawniły, że to właśnie tam przechwytywane są rozmowy z terenu całej Europy, a także USA. Publikacja na ten temat nie wzbudziła jednak wielkiego zainteresowania. Brakowało dowodów. Historia jednak nie umarła, po 7 latach Campbell trafił na kontakt, który w końcu podzielił się szerszą wiedzą na temat Menwith Hill…

ECHELON słucha, ale nie lubi słuchać o sobie…

Margaret Newsham, była pracownica Lockheed Martina została z niego zwolniona po tym, jak podniosła zarzut korupcji w firmie. W ramach swojej pracy pracowała w Menwith Hill nad …komputerowym systemem służącym do analizy przechwyconej przez satelity komunikacji. Projekt miał nazwę ECHELON.

Jak wspomina Campbell, rozmowa z Margaret zupełnie go zszokowała. Skala. koszty i zaawansowanie techniczne operacji przeraziły. NSA miała nagrywać całość komunikacji aby później ją analizować (pamiętajcie, że to był rok 1988). Margaret zdradziła, że pracując w Menwith Hill miała na uszach słuchawki, w których na żywo mogła słyszeć rozmowy prowadzone przez senatorów USA. A NSA przecież nie mogło oficjalnie podsłuchiwać własnych obywateli — najprawdopodobniej z tego powodu NSA pomogło sfinansować stację na terenie Wielkiej Brytanii i zatrudnić w niej w większości Brytyjczyków.

Co ciekawe, chociaż wtedy internet dopiero raczkował, dokumenty którymi z dziennikarzem podzieliła się Margaret ujawniają, że ruch internetowy był już wtedy w całości przechwytywany. Od strony technicznej praca ECHELON-u polegała na przechwytywaniu sygnału z satelitów Intelsatu, pierwszej komercyjnej sieci satelitarnej COMSAT. Na marginesie, śladów ECHELONA potwierdzających relację Campbella sprzed 27 lat doszukano się także w dokumentach Snowdena. Nadrzędnym projektem w skład którego wchodził ECHELON był FROSTING.

Niestety, kolejny raz publikacja na temat elementów ECHELONU nie spotkała się z dużym odzewem — była postrzegana jako przejaw paranoi Europejczyków. Dopiero 10 lat później, kiedy Parlament Europejski zainteresował się projektem ECHELON temat został bardziej podchwycony przez media, a Margaret postanowiła się ujawnić.

Efekt był piorunujący. Parlament Europejski podjął akcje przeciw masowej inwigilacji, ale 6 dni później wszelka nadzieja na to, że masowa inwigilacja stanie się przeszłością legła w gruzach — razem z wieżami WTC w USA… Plany ograniczenia nasłuchu wstrzymano, a cały świat zaczął mówić o “ściślejszej kontroli” ze względu na terroryzm.

PS. Po 37 latach od aresztowania na wniosek brytyjskich służb, ich były szef zaprosił Campbella do wspólnego poprowadzenia konferencji.

Źródło:  https://niebezpiecznik.pl/post/to-on-odkryl-echelon-a-to-jego-przez-lata-przesladowaly-brytyjskie-sluzby

  • Możliwość komentowania To on odkrył ECHELON-a. To jego przez lata prześladowały brytyjskie służby została wyłączona
  • Kategoria: Wojsko i wywiad

Komentowanie wyłączone.

stat4u